kobalt

Zaprezentuję Wam dziś uszytą kilka dni temu torbę w kolorze kobaltowym.







Może i jest uszyta jak prosta torba bez różnych udziwnień, ale ja lubię przede wszystkim prostotę i funkcjonalność. Kiedy idę do pracy czy jestem na zakupach to nie lubię nosić torebek i reklamówek, bo zajmują tylko ręce. Małe drobiazgi czy niewielkie sprawunki są w jednej torbie.
 
W środku na podszewce wszyłam dwie kieszonki na telefon i dokumenty. Jest nie duża, ale mieści się duży zeszyt. Czerwone klamerki to spinki do włosów.



I jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszej majówki w skansenie wsi łowickiej w kolorystyce kobaltu i chabru.

  


  

Asia.

Komentarze

  1. Mam dwa podobne obrazki oprawione w kwadratowe ramki z IKEI, które czekają na swoją chwile uwagi już drugi rok i ciągle nie mogę znaleźć na nie miejsca na ścianie ;o) Jak się na nie patrzy to od razu uśmiech na twarzy gości :o)bo polskie tradycyjne wycinanki są naprawdę cudne i kunsztowne, trzeba sporo pracy w nie włożyć ale efekt powala :o))) Mam nadzieję, że niedługo wróci modowy szał na Łowicz ;o)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz