Czarna maxi

To kolejna maxi. Uwielbiam chodzić latem w długich spódnicach. Tym razem uszyłam ją trochę inaczej, w/g własnego projektu. Materiał  kupiłam za ok 3 zł to cieniutka, prześwitująca bawełna,
więc  podwójnie zeszyłam. Jest zapinana z tyłu na suwak, w pasku przeszyłam marszczenia,
wykroiłam duże kieszenie i wszyłam po bokach od środka.
Żeby nie wyglądała jak kiecka zakonnicy przyczepiłam ćwieki rysując linie kieszeni.


 
 
Pozdrawiam Asia.
 

Komentarze

  1. Twoja miłość do długości maxi mnie zachwyca, bo ja też to mam :-) Spódnica wyszła świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa spódnica, podoba mi się, że urozmaiciłaś czerń ćwiekami:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz