W nowym wydaniu

Kupiła ją lata temu w SH była wypalona i lekko przybrudzona. Wyciągnęłam ją kilka dni temu i pomyślałam o odnowieniu. Myślałam i myślałam jak to zrobić, dużo pomysłów chodziło po głowie. Wybrałam materiał, z którego wcześniej szyłam kopertówkę , usiadłam i zaczęłam. Cały czas wyobrażałam sobie dużo będzie roboty, co najmniej kilka dni a tu szok jak się wzięłam do roboty to zajęło mi tylko kilka godzin. Nie było łatwo obszywając, ale pomogłam sobie wygiętą igłą. Wymieniłam sznurek na granatowo-złoty.


 
Gotowe.


 
 
Pozdrawiam Asia. 

Komentarze

  1. I o to chodzi, aby zmęczonym rzeczom nadać nowy wymiar. Pieknie sobie poradziłas. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Udana reanimacja, wygląda świetnie! Według mnie najlepiej w wersji bez sznurka.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak uważam, trudno mi było dobrać w pasmanterii, był tak mały wybór. Ale sznureczek chowa się do środka i jest kopertówka do ręki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za udział w moim candy
    Wkrótce wyniki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem efektu, fantastycznie Ci wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przemianie wygląda dużo lepiej:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz