30.03.2016

218. uzależnienie?

Małe szaleństwo czy uzależnienie?
Kupuję męskie koszule i szyje z nich ciuchy. Prawie z każdego Lumpeksu wychodzę choć z jedną. Do obsesji zakupowej jeszcze mi daleko. Nie tracę zbyt wiele pieniędzy bo kosztują kilka złoty i nie kupuję każdej. Staram się zwracać uwagę na jakość, wzór czy kolor.
Poszukiwania w Lumpeksie to dla mnie dobra terapia.
Oto kilka ostatnio zakupionych.
Teraz tylko pomyśleć co z której uszyć i zasiąść przy maszynie.









Moje miejsce do pracy.


Pozdrawiam Asia.

7 komentarzy:

  1. Fajne uzależnienie :D Ja zazwyczaj na swetry poluję, bo bardziej dziergająca jestem niż szyjąca, choć ostatnio też szukam jakichś ciekawych materiałów... Miejsce pracy takie poukładane, zazdroszczę:D:D:D
    Pozdrawiam ciepło,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu zaglądam na Twojego bloga, ze starego potrafisz uszyć cudeńko, więc i z koszul wyczarujesz piękne rzeczy :-) chętnie obejrzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę umiejętności i miejsca na szycie. Mnie przy szyciu robi się okropny bałagan. Ale czekam na końcowe wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Toż to już hurt :) Z niecierpliwością czekam na efekty przeróbek. Kilka koszul z tego bogatego zestawu bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa co z nich uszyjesz, ja w porównaniu do ciebie na materiały wydaję "majątek".

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie jest tak dawać drugie życie ubrankom z Lumpeksu. :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne wzory upolowałaś, nie mogę sie doczekać co z nich stworzysz :)

    OdpowiedzUsuń