222. niciarka

Udało mi się ją kupić na targu staroci za 10 złoty. Nie zachęcała swoim wyglądem. Była bardzo brudna ale nie było widać rozdarć czy zadrapań. Nóżki stabilne, tylko w środku wyszczerbiona przegródka i przygnieciony rant przez co wieczko trudno się zamykało. Wyczyściłam, umyłam w środku, naprawiłam zamykanie i mam biało-niebieską niciarkę z nićmi pod ręką.









Pozdrawiam Asia.

Komentarze

  1. Wygląda bardzo stylowo! I tyle fajnych nici :-)
    Ja niedawno chciałam kupić u bukinisty filiżanki identyczne jak te, które mam w domu, jeszcze z lat 70-tych. Miałabym do kompletu, ale były właśnie tak brudne, że zrezygnowałam... Niciarkę to po prostu można umyć, ale naczynia powinni sprzedawać czyste!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dość, że świetnie wygląda, to jeszcze ta zawartość! Super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ to magicznie wygląda, tyle kolorów razem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, ale super gadżet! Pierwszy raz czytam o czymś takim jak niciarka. Gdybym to spotkała na pchlim targu nie miałabym pojęcia co to. I jeszcze - o żesz kurcze, ile ty masz nici i szpuleczek!:D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz