Przejdź do głównej zawartości

287. jeansy z latawcem

Udało mi się je kupić w ostatni dzień przed dostawą w jednym z lumpeksów za 1 zł. Nie mam pojęcia dlaczego nikomu nie wpadły w oko, może przeszkadzała nie do sprania mała plamka. Nie jest to dla mnie duży problem zawsze coś się wykombinuje. I tym razem pomyślałam o hafcie. Nie mam hafciarki bo jak dla mnie stanowczo za droga. Wyszywam ręcznie i od dziecka to lubiłam.Gdy zaczynam wbijać igłę to na początku w głowie mam pomysł i tak pod koniec jeszcze zmieniam i efekt trochę się różni od projektu. Maszyna zaprogramuje się i niewiele się już zmieni. Można by było pójść na łatwiznę i kupić wyszywaną jakąś naprasowankę ale ja lubię oryginalność i w 100% własne wykonanie.
Oto moje jeansy z wyhaftowanym latawcem na tylnej części nogawki.











A tak to się zaczęło




Pozdrawiam Asia.

Komentarze

  1. Świetnie wyszło,Ty to masz pomysły. I zazdroszczę tych zakupów za złotówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć,
    Zawsze podziwiam osoby , które są w stanie znaleźć coś w SH. Po prostu dla mnie to niewykonalne i wszystkie ubrania wydajną mi się tam mega znoszone.
    A tu proszę, da się to znaleźć tak fajną rzecz i tak super ją przerobić.
    Rewelacja :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, prosty i oryginalny pomysł, uwielbiam takie zdobycze. Ja również szukam takie ciekawe rzeczy na które nikt nie zwraca uwagi w moim lupie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz